Pokaz slajdów: Latarnie - Polska

Loading...

BIESZCZADZKIE CERKWIE (1) - cerkiew w Smolniku




Greckokatolicką cerkiew pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Smolniku wybudowano w 1791 roku. Przed II wojną światową przy cerkwi działało między innymi… Bractwo Trzeźwości. Po 1951 roku opuszczoną ją, a w 1969 roku wyremontowano. Od 1973 roku jest kościołem rzymskokatolickim.

Świątynia w Smolniku należy do nielicznych trójdzielnych cerkwi kopułowych, jakie zachowały się w południowo-wschodniej Polsce. Niegdyś występowały powszechnie na Bojkowszczyźnie, ale w 1947 roku większość zniszczono.

Jest to cerkiew drewniana, o konstrukcji zrębowej, jak już wspomniano - trójdzielna - z pastoforium (w przybliżeniu odpowiednik zakrystii) od strony północnej i z opasaniem na rysiach (bogate opracowanie rysiów i podrysiów to zresztą cecha charakterystyczna dla całego karpackiego budownictwa cerkiewnego). Podmurowanie jest kamienne, podwaliny dębowe. Zrąb ściany wykonano z drewna iglastego.






--------------------------------------------------------------------------------
W ramach poznawania „swego”, żeby nie tylko „cudze chwalić” - cykl z bieszczadzkimi cerkwiami.

INDONEZJA - BALI - cienie na wodzie (2)



Połów o zmierzchu. Tafla Laut Bali jest taka gładka, woda tak spokojna, jakby dnem tego morza nigdy nie wstrząsały potężne siły, jakby fale tsunami nigdy nie atakowały tego brzegu…

TAJLANDIA - cienie na wodzie



O poranku.


Głównymi arteriami i centrum życia wielu miast w Tajlandii - zwłaszcza południowej - były kanały. Tu się jadło, tu pracowało, tu się handlowało i często tu się mieszkało - na łodziach mieszkalnych. Teraz kanały często się zasypuje - na ich miejscach powstają zwykłe drogi, a niegdyś tętniące życiem targi wodne sprowadzają się do atrakcji dla turystów.

Patrz też: Wieczorna przepierka nad kanałem.

KOLORY - NEPAL - błękity, róże i czerwienie




NEPAL i TYBET - MAJTREJA - Przyszły Budda w sztuce


Majtreja - Życzliwy - to buddyzmie mahajany bodhisattwa, który uosabia wszechogarniającą miłość. Przebywa w niebie Tuszita („raj radujących się istot”), gdzie naucza niebiańskie istoty - „obraca koło prawa”. Często określa się jako „Przyszłego Buddę”, bowiem ma w przyszłości zstąpić na ziemię - gdy już osiągnie stan buddy - by nauczać ludzkość i wskazać jej ścieżkę prowadzącą do nirwany. Kult Majtreji szczególnie rozwinął się w Tybecie, Chinach, na Półwyspie Koreańskim oraz w Japonii (a także w Azji Środkowej, kiedy jeszcze obszary te pozostawały pod silnym wpływem mahajany).

Jako niebiańskiego nauczyciela obydwa posążki przedstawiają Majtreję z charakterystycznym gestem nauczania zwanym dharmaćakra mudra - „obracanie koła prawa”. Ukazany jest on w bogatych, książęcych szatach i ozdobach, jednak z włosami związanymi w kok ascety. W nich dostrzec można stupę, jeden z charakterystycznych atrybutów Majtreji (obok kwiatu ćampa i naczynia na wodę). Wiąże się on z wierzeniem, że strój Buddy Śakjamuniego przechowywany jest w stupie w pobliżu Bodh Gaji, dokąd uda się Majtreja po zejściu na ziemię i skąd je weźmie, aby samemu przywdziać.




XVII-wieczny posążek z Tybetu, wykonany z brązu, ze srebrnymi inkrustacjami. Muzeum w Patanie, Nepal.






XVIII-wieczny posążek z Nepalu, wykonany z brązu i repusowanej miedzi. Muzeum w Patanie, Nepal.

KOLORY - BESKID NISKI - Cytrynek



A właściwie listkowiec cytrynek, motyl, który zasypia w jesiennych liściach i którego skrzydła pachną cytrynowo. Niby nic a przy bliższym poznaniu skrzydlata poezja! Na zdjęciu - prawdopodobnie - pani cytrynek.

KOLORY - BIESZCZADY - Rusałka pawik




Rusałka pawik - czyli też pawie oczko, ale inaczej...

KOLORY - WARSZAWA - Pawie oko




Gdyśmy siadali w ogrodzie wczesnym latem, na zielonej ławce, z której obłaziła farba, zawsze powtarzał, że nie ma większego malarza od Boga, że nikt nie wymyślił takich barw jak Natura i z zachwytem patrzył na pąsowe gladiole. Te dla niego miały najpiękniejszy kolor i tylko takie sadził co roku, pokrzywionymi od reumatyzmu rękami zakopując cebulki w ciepłej ziemi.

Pierwsze lekcje patrzenia. Niezależnie od stanu wiary czy niewiary - wystarczy się pochylić.

ŚWIATOWY DZIEŃ ZIEMI: Piękna AZJA - krajobrazy



[Nepal, przełęcz Thorung (Thorung La)]




[Indonezja, plaże Bali]




[Indonezja, wulkany Sumatry i Jawy]





[Wyżyna Tybetańska]



[Indie północno-zachodnie, dolina Sangli]



[Jordnania, skały Petry]



[Mongolia, stepy]



[Chiny, "czcigodna sosna" na górze Tai Shan]

POLSKA - Wiosna, panie sierżancie!



Też nad Wisłą, ale to nie Trzebiatowo - właściwie ciągle jeszcze jesteśmy w granicach… Warszawy!

AZJA POŁUDNIOWA I POŁUDNIOWO-WSCHODNIA - Plumeria, świątynny kwiat


[zdj. Tajlandia]


[zdj. Indonezja, Bali]


[zdj. Indonezja]


Nazwano ten kwiat na cześć XVII-wiecznego botanika i podróżnika, Charlesa Plumiera, należącego do zakonu Braci Mniejszych. Podróżował do Nowego Świata w poszukiwaniu drzewa chinowca i jako pierwszy opisał między innymi wanilię (oraz kilkaset innych gatunków roślin).

Jednakże plumeria w krajach, w których rośnie, znana jest pod różnymi imionami: w Indiach nazywa się ją często po prostu „drzewem świątynnym” albo ćampa, na Sri Lance aralija, lantom w Tajlandii, czampa w Laosie, kembang kambodża (czyli „kwiat z Kambodży”) w Indonezji.


[zdj. Tajlandia, Ayuthaya]


Plumeria wywodzi się z Ameryki Środkowej, gdzie można napotkać kilka (ok. 7-8) jej gatunków, ale rośnie w całej strefie tropikalnej, a w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej oraz na wyspach Pacyfiku szczególnie się ceni ze względu na urodę i piękny zapach gatunek białej plumerii i czerwonej. Prawdopodobnie właśnie jej piękny zapach sprawił, że w kulturze Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, uznano, że kwiat ten przyciąga istoty nadnaturalne (duchy, demony) i daje im schronienie. I tak na przykład Malajowie łączą plumerię z wampirami zwanymi Pontiakami - kobietami, które zmarły w połogu, ale powróciły, żeby szkodzić ludziom. O ile kwestia duchów może wydać się dyskusyjna, pachnąca w szczególności nocą plumeria z pewnością przyciąga ćmy, które ją zapylają. Ze śmiercią i pogrzebem wiążą też plumerię mieszkańcy Bangladeszu - ale przede wszystkim białą, właśnie ze względu na jej żałobny kolor.




Plumerię chętnie sadzi się przy świątyniach buddyjskich i hinduistycznych - m.in. w Tajlandii, Laosie oraz na Bali. Buddyści często składają jej kwiaty jako ofiarę. Balijczycy dokładają plumerię do codziennie składanych ofiar dla bóstw i przodków, zanurzonym w wodzie kwiatem spryskują świątyńki, a ponadto chętnie noszą ją za uchem - niezależnie od płci (wkładają je także za uchom rzeźbom świątynnym, a jak się uda, to i płaskorzeźbom!). Również Polinezyjki noszę kwiat plumerii za uchem - za prawym, gdy szukają męża, za lewym, gdy już są mężatkami. Na kilku wyspach na Pacyfiku w kwiatów plumerii przygotowuje się girlandy i wieńce. Plumeria jest także oficjalnym symbolem Laosu i Nikaragui.




[powyższe zdj.: Indonezja, Bali]

POLSKA - CZERMNA - Pieta






Pieta (z włoskiego pietà - „miłosierdzie”) - przedstawienie opłakującej Matki Bożej z ciałem martwego Jezusa Chrystusa na kolanach lub na łonie wyraża współudział Marii w dziele Zbawienia. Tradycja takich wizerunków sięga zapewne średniowiecznych traktatów pasyjnych; najstarsze wizerunki tego typu pochodzą z pierwszej połowy XIV w. Rozpowszechniły się w późnym średniowieczu, przede wszystkim w rzeźbie.
[zdj. powyżej: Pieta watykańska Michała Anioła]

KRAKÓW - Krucyfiks




Krucyfiks, czyli krzyż z wyobrażeniem Chrystusa, wywodzi się z tradycji bizantyjskich enkolpionów i pektorałów w kształcie niewielkich krzyży. Pierwotnie przedstawiano Chrystusa bez oznak cierpienia, jako triumfatora; zmiana zaczęła się zaznaczać w XI wieku i pogłębiła się pod wpływem mistyki pasyjnej w XII-XIII wieku. W szczególności tzw. krucyfiksy mistyczne przedstawiały Chrystusa w agonii z naturalistyczną drobiazgowością.

KRAKÓW - wielkanocnie - e. e. cummings



czas temu żaden
a może życie
idąc w ciemności
spotkałem jezusa


chryste)serce
zatrzepotało mi
po czym zamarło
kiedy przechodził(tak


blisko mnie jak teraz ty
a nawet bliżej
nie był z niczego
poza samotnością



[e. e. cummings, (czas temu żaden)]

NEPAL - DWIDŻAJAPUR, niezwykła wioska bliźniąt


Trójkąt bermudzki, piramidy egipskie, deszcze żab, kryształowa czaszka - istnieje wiele nierozwikłanych tajemnic na świecie, i dobrze. Mniej znanym, ale równie frapującym fenomenem jest Dwidżajapur, wioska w środkowym Nepalu, w okolicach masywu Annapurny. Co niezwykłego jest w tej stosunkowo niedużej wiosce, gdzie ludzie mieszkają równie skromnie, jak inni mieszkańcy nepalskich wiosek? Otóż rodzą się tu niemal wyłącznie bliźnięta jednojajowe. Procent bliźniąt jest wyższy niż gdziekolwiek indziej na świecie. W ciągu ostatnich ośmiu lat rodziły się wyłącznie bliźnięta jednojajowe, z jednym wyjątkiem: trojaczków w 2004 roku. Jeszcze w latach 90-tych badania prowadziła tu francuska para lekarzy, ale obecnie w wiosce bardzo krzywo patrzy się na przybyszów z zewnątrz, a lokalne władze rozważają wprowadzenie specjalnych pozwoleń - mieszkańcy Dwidżajapuru mają dość bycia cyrkowymi dziwolągami. Nie widzą też potrzeby prowadzenia badań - sami znają odpowiedź; jest ona zawarta w starej miejscowej legendzie o boskich braciach Aświnach.

[zdj. siostry Jyoti i Ridha Shrestha w polu przy pracy]



-----------------------------------------------------------------------
Drodzy Czytelnicy! Oczywiście jest to tekst prima-aprilisowy!

ARGENTYNA - Anioły w Buenos Aires (Cementerio de Recoleta)


ANIOŁY, STAROCIE PRZEDWOJENNE KUPIĘ… - autentyczne ogłoszenie z gazety codziennej.






POLSKA - kwiaty wiosenne








Jeszcze na nie za wcześnie - więc póki trwa chronicznie marudny, niezdecydowany marzec, zostają wspomnienia innych kwitnień... Cóż, pierwszy dzień wiosny zobowiązuje.

TYBET - MODLITWA (9) - BUDDYZM TYBETAŃSKI






Nad świętym Manasarowar (Mapam Yumco) pokłon przed świętą górą Kajlas w dali.

TAJLANDIA - MODLITWA (8) - BUDDYZM THERAWADA, MNISI




NEPAL - MODLITWA (7) - HINDUIZM






Palenie lampek wotywnych w świątyni Wisznu - Ćangu Narajan (Changu Narayan).

TYBET - Bardzo Dziki Zachód (Tybetu) i tamtejsi jeźdźcy


INDONEZJA, BALI - MODLITWA (6) - HINDUIZM BALIJSKI






Galungan - wielkie balijskie święto, kolejna z rozlicznych okazji do świętowania, modlitwy i złożenia bogatych ofiar. [Zdj.: świątynia królewska w Megwi - Pura Taman Ayun oraz świątynia Pura Luhur Batukaru]

IRAN - MODLITWA (5) - ISLAM SZYICKI




Nabożna lektura przed południową modlitwą w Tabrizie przy Meczecie Piątkowym.

WALENTYNKI - kobieta zmienną jest -

- czyli żona w oczach męża. Przewrotnie z dedykacją walentynkową.

   - A pan jest żonaty, sir? - zwróciła się do Toma.
   - Och nie, madame! - odrzekł.
   - Ależ owszem - przypomniał mu David. - Jesteś przecież.
   Tom uczynił ruch dłonią sugerujący, że jego sytuację można by interpretować rozmaicie.
    Tak naprawdę miał żonę, chrześcijankę. W wieku piętnastu lat odznaczała się drobną twarzyczką, szelmowskim uśmiechem, oczyma o kształcie migdałów i wielce kapryśnym charakterem. Tom zwykł był porównywać ją do kociaka. Po dwudziestce przypominała łabędzia; po trzydziestce lisicę; a potem, w szybkim tempie stawała się dla męża kolejno suką, żmiją, bazyliszkiem, wreszcie świnią.

Susanna Clarke „Damy z Grace Adieu i inne opowieści” (przekł. E. Rudolf)



CHINY, XINJIANG - MODLITWA (4) - ISLAM




Największy meczet w Chinach, XV-wieczny Id Kah.

NEPAL - MODLITWA (3) - BUDDYZM TYBETAŃSKI







Nepalscy wyznawcy buddyzmu tybetańskiego i uchodźcy z Tybetu w Bodnath.

TYBET/CHINY - ZACHODNIA DROGA DO LHASY- maleńkie okienko na świat


- tak maleńkie, że nawet drobni Chińczycy ledwo się do nich docisną...



[zdj. autobus z Ali do Lhasy; ponad 90 godzin w drodze]

CHINY - MODLITWA (2) - TAOIZM





Pielgrzymi - czy tylko turyści? - na świętej górze Tai Shan w taoistycznej świątyni Księżniczki Lazurowych Obłoków.

TYBET - JEZIORO MANASAROWAR (MAPAM YUMCO) i TAGORE


Jezioro Manasarowar (Mapam Yumco, tybet. Map’am-jumc’o) leży na Wyżynie Tybetańskiej, w pobliżu szczytu Kajlas na wysokości 4557 m n.p.m., ma powierzchnię ok. 430 km2.

„Jezioro Manasarowar - czyli jezioro myśli, od sanskryckiego słowa manas, umysł. Według Hindusów wody te powstały jako emanacja czystej myśli Brahmy. (…) Dla Tybetańczyków to woda światła i słońca, nieskalanej czystości, turkusowa mandala. (…) Nad Manasarowar przybywają pielgrzymi z Tybetu oraz z Indii i Nepalu - głównie śiwaici. Obchodzą je - całe sto kilometrów - a potem odbywają w nim rytualną kąpiel. Woda tego jeziora oczyszcza z grzechów na sto następnych wcieleń, zapewnia też odrodzenie się w raju Brahmy lub Śiwy. Tu kąpała się królowa Maja, matka Siddharthy Gautamy, przywiedziona przez bogów, oczekujących niecierpliwie narodzin Buddy.”




„Legendy mówią (…) że pierwsi królowie Tybetu zeszli na ziemię po świetlistych sznurach mu, które cały czas łączyły ich z niebem. A gdy powracali - nie umierali bowiem jak zwykli ludzie - rozszczepiali się tęczą od stóp do głowy i w tej postaci stapiali ze sznurem światła.” [oba fragm. rozdz. „Święta przestrzeń”, „Spojrzenia” Małgorzaty Strzelec”]



(...)
Jeśli taka twa wola i tak chcesz igrać ze mną,
weź-że to przemijające moje nic, zabarwij je barwami,
wyzłoć-że złotem, pędź je na falach wiatru,
w przerozmaite kształtuj je cuda.
A potem, jeśli taka twa wola, by przez
noc zakończyć tę grę, ja się roztopię i rozpłynę
w pomrok, albo też pocałunek białego poranku,
w chłodzie przezroczystej jasności.

Rabindranath Tagore , Gitanjali (przekł. z ang. Jan Kasprowicz)


TAJLANDIA - MODLITWA (1) - BUDDYZM THERAWADA






Pielgrzymi na wzgórzu Doi Suthep, w świątyni Wat Phra That.